Leżąc rano na łóżku rozmyślałam nad życiem. Minęły już dwa miesiące od kiedy znalazłam Ausitna na youtube. Z każdym dniem dowiaduje się tyle rzeczy o nim. Była już prawie godzina 7 więc postanowiłam wstać i przyszykować się do szkoły.
- Jeszcze 5 minut - ale budzik nie pozwalał mi na to - no dobra wstaje - wstałam wkurzona i poszłam do łazienki umyć zęby i uczesać włosy. Gdy wyszłam, kierowałam się w stronę pokoju. Przeszukałam całą szafę. Zajęło mi to z 15 minut. Gotowa zeszłam na dół. Od razu przywitał mnie mój pies którego wzięłam na ręcę. Przytuliłam go do siebie, a on zamerdał ogonkiem. Odłożyłam go na podłogę i weszłam do jadalni. Czekało tam na mnie śniadanie które zaczęłam jeść. Zjadałam, wzięłam plecak i wyszłam z domu. W drodzędo skzoły słuchałam coverów Austina. Dzięki temu szybko znalazłam się w drzwiach szkoły. Wyłączyłam muzykę, wyciszyłam telefon i schowałam go do kieszeni. Ruszyłam do sali matematycznej. Zadzwonił dzwonek na przerwę. Załapałam Klaudię pod salą.
- Chce z tobą pogadać - powiedziałam jej i pociągnęłam ją za rękę w stronę wyjścia.
Poszłyśmy na ławkę przy bieżni na której często spędzamy przerwy.
- No o czym chciałaś pogadać ?
- O życiu - zdziwiła się jak powiedziałam to - kim byś chciała być w przyszłości - zapytałam.
Przez chwilę się zastanowiła.
- Nie wiem. Może gitarzystą - zaśmiała się, ale ja jednak miałam poważną minę.
- To jest realne - odpowiedziałam
- No nie wiem. Dużo rzeczy mi nie wychodzi.
- Słuchaj trzeba wierzyć. Będziesz ćwiczyć grać, a ja śpiewać. Uda się ! Może nawet kiedyś w
uda się coś razem zrobić - uśmiechnęłam się. Zadzwonił dzwonek.
- Angielski ! - powiedziałyśmy w jednym momencie. Reszta lekcji minęła mi wyjątkowo
szybko. Wyszłam z szkoły, włorzyłam słuchawki do uszu i od razu przeniosłam się w inny świat, lepszy świat gdzie jest wszystko niesamowite. Wiedziałam że muzyka to coś co jest najważniejsze w moim życiu i chce robić w przyszłości coś związane z nią. Wróciłam do domu. Miałam ochotę na lody więc postanowiłam zadzwonić do Iwony i zapytać czy pójdzie ze mną. Ona jednak nie wróciła jeszcze do domu. Poszłam więc sama. Weszłam do sklepu i poczułam dreszcz na skórze przez klimatyzację. Doszłam do lodówki i wybrałam czekoladowego loda w rożku. Zapłaciłam i wyszłam. Usiadłam sobię na chwilę na murku. Wyjęłam loda z papierka i wyciągnęłam telefon z kieszeni. Zawsze w tym miejscu jest darmowy internet. Włączyłam więc twitter'a. Spojrzałam czy ktoś mnie obserwuje.
- O mój boże ! - krzyknęłam tak że aż ludzie na ulicy się na mnie popatrzyli - nie wierze ! - przetarłam oczy - jednak to prawda ! Austin mnie obserwuje ! - ten dzień był wspaniały. Szybko napisałam do Iwony sms'a : ''Nie uwierzysz co się stało ! '', a po 15 sekundach już miałam odpowiedź : '' no co się stało ? ''
Uśmiechnęłam się bardzo szeroko do telefonu i napisałam jej : ''Austin mnie obserwuje na
twitter'ze ! '' zablokowałam go i schowałam do kieszeni. Szybko pobiegłam do domu. Wpadłam jak szalona do pokoju i zaczęłam skakać. Dziwnie to wyglądało ale byłam na prawdę szczęśliwa. Położyłam się na łóżku. Wzięłam poduszkę, przytuliłam się do niej i uśmiechnęłam się tak jakby właśnie stał nade mną Austin.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz